poniedziałek, 18 czerwca 2018

Reprezentacja Anglii - czy będą w stanie zawalczyć o tytuł Mistrza Świata?

     Dzisiaj do gry wkracza reprezentacji Anglii, która biorąc udział w dużych imprezach zawsze budzi ogromne nadzieje kibiców. Mistrzowie świata z 1966 roku nie ugrali jednak nic na kolejnych mundialach. Co więcej, "Synowie Albionu" na ostatnich MŚ w 2014 roku nie wyszli nawet z grupy. Poniżej przedstawiam statystykę pokazująca etapy, w których odpadała reprezentacja Anglii na ostatnich pięciu mundialach. 

⚽ 2014 (Brazylia) - Faza grupowa
⚽ 2010 (RPA) - 1/8 MŚ
⚽ 2006 (Niemcy) - 1/4 MŚ
⚽ 2002 (Korea, Japonia) - 1/8 MŚ
⚽ 1998 (Francja) - 1/8 MŚ

     To pokazuje, że w ciągu ostatnich 20. latach "najlepszy" wynik Anglików na mundialu  to 1/4 finału. Na pewno nie to jest aspiracją Anglików, gdyż nawet angielskie media kreują ich na medalistów MŚ. Czy dadzą jednak radę osiągnąć coś więcej niż 1/4 finału? Pamiętajmy, że na wielkich imprezach sportowych nie idzie im zbyt dobrze, nie tak, jak zapowiadają, choćby na Euro 2016 odpadli na etapie 1/8 przegrywając z Islandią. Uważam, że było to dopełnienie przereklamowanego wizerunku reprezentacji Anglii. Wydaje mi się, że na tym mundialu może być podobnie, bo na papierze wszystko wygląda świetnie, jednak boisko może to brutalnie zweryfikować. Patrząc z perspektywy polskich kibiców, mam nadzieję, że trafiając w 1/8 MŚ na Anglię odeślemy ich do domu. 





Z pewnością będziemy śledzić zmagania Anglii z innymi ekipami. 
Zobaczymy na ile Anglicy są w stanie zawalczyć o tytuł Mistrza Świata.
W pierwszym spotkaniu Anglia zmierzy się z Tunezją. 
Start godz.20.00 





niedziela, 17 czerwca 2018

Niespodziwane wyniki, czyli podsumowanie czwartego dnia MŚ

Niedziela z pewnością przyniosła ze sobą wiele niespodzianek, których chyba nikt nie przewidział. Faworyci spotkań nie pokazali swojej potęgi, a ten dzień udowodnił, że żadna z drużyn nie znalazła się przypadkowo na mundialu. Walka nie zaczyna się w finałach, walka trwa cały czas, przecież to 

MISTRZOSTWA ŚWIATA!


     W pierwszym meczu Kostaryka zmierzyła się z Serbią. Trudno było jednoznacznie wskazać faworyta tego spotkania, zarówno przed jak i w trakcie meczu. Obie drużyny toczyły wyrównaną walkę i ciężko było wyróżnić jedną z nich. Można stwierdzić, że Serbia po prostu lepiej wykorzystała swoją szansę. W 56. minucie Kolarov wyprowadził Serbię na prowadzenie, oddając strzał z rzutu wolnego w samo okienko, nie dając tym samym szans na obronę znakomitemu Navas'owi. I tak Kolarov strzelił bramkę na wagę trzech punktów. Gol kapitana reprezentacji Serbii porównywany został do bramki Ronaldo, którą Portugalczyk również strzelił z rzutu wolnego. A waszym zdaniem która bramka była bardziej spektakularna?
Kostaryka - Serbia (0-1)
Bramki:
-Kolarov 56'

     Drugi mecz to zapowiadany hit dnia, który faktycznie takim się okazał, lecz w innym znaczeniu. Mowa tutaj oczywiście o pojedynku Niemców z Meksykiem. Mistrzowie Świata byli w tym meczu zdecydowanym faworytem, jednak ich defensywa była bezradna w powstrzymywaniu kontrataków przeciwnika. W 35. minucie Lozano znalazł się z piłką na wolnym polu i bez większych problemów pokonał Manuela Neuera, dając tym samym prowadzenie reprezentacji Meksyku. Warto zwrócić uwagę, że wynik 1:0 dla Meksyku nie odzwierciedla tego, co działo się na murawie. bowiem mieli oni wiele okazji by bardziej pogrążyć obecnych mistrzów świata. Reprezentacja Meksyku nie mogła sobie wyobrazić lepszego rozpoczęcia mundialu. Czy okażą się czarnym koniec całego turnieju? Wszystko jest możliwe.
Niemcy - Meksyk (0-1)
Bramki:
- Lozano 35'

Podsumowanie trzeciego dnia MŚ

      Cierpienie w samo południe - tak można określić mecz Francuzów z Australią. Wicemistrzowie Europy byli faworytami w meczu z "Kangurami". Do przerwy jednak utrzymywał się wynik 0-0, co świadczy o tym, że Australii postawiła się Francuzom.
W 58. minucie Francuzi po długiej walce dopięli swego i otrzymali po weryfikacji VAR'u rzut karny, który pewnie na bramkę zamienił Griezmann. Niedługo po tym to Australia otrzymała rzut karny po nieodpowiedzialnym zagraniu piłki ręką w polu karnym Umititiego. Koniec końców Pogba w 82. minucie dał zwycięstwo trójkolorowym.  Ten mecz był z pewnością drogą przez mękę i pokazaniem innym rywalom, że z Francją można podjąć walkę.
Francja - Australia (2-1)
Bramki:
Griezmann 58' (p), Pogba 82' - Jedynak 62'


     "Na łasce Messiego" - mowa tutaj oczywiście o meczu pomiędzy Argentyną a Islandią. To spotkanie miało z pewnością jednego faworyta, jednak część osób zastanawiała się na ile Argentyna będzie zależna od Messiego. Mecz dobrze rozpoczął się dla faworytów, gdyż w 19. minucie wynik meczu otworzył Aguero. Radość nie trwała długo, ponieważ 4 minuty później reprezentacja Islandii doprowadziła do wyrównania za sprawą Finnbogasona. Argentyna biła głową w mur, a wynik do przerwy się nie zmienił. Kluczowa sytuacja w meczu miała miejsce w 64. minucie - sędzia Szymon Marciniak podyktował rzut karny dla Argentyny, a do piłki podszedł Leo Messi, który w rezultacie nie wykorzystał okazji strzelając zbyt czytelnie. Gra reprezentacji Argentyny przypominała trochę grę podwórkową, "podamy piłkę do Messiego i on coś z nią zrobi" - takie podejście nie wystarczyło, a zależność od Messiego była zbyt widoczna. To skutkowało remisem 1-1 i wicemistrzowie świata zaliczyli falstart, komplikując sobie sytuację w grupie.
Argentyna - Islandia (1-1)
Bramki:
Aguero 19' - Finnbogason 23'


     Peru po 36 latach wraca na MŚ. Co ciekawe, ostatni mecz na mundialu, jaki rozegrali Peruwiańczycy to spotkanie z Polską, z którą przegrali 1-5. Na MŚ 2018 Peru zmierzyło się z Danią. Ten mecz mógł rozpocząć się kapitalnie dla Peruwiańczyków: atakowali, byli optycznie lepsi od nieco zagubionych Duńczyków. Można powiedzieć, że w nagrodę "otrzymali" w 45+1' rzut karny. Jednak Christian Chueva nie wytrzymał presji i przestrzelił 11'stkę. Takie sytuacje niestety się mszczą, o czym piłkarze Peru mogli przekonać się w 59. minucie, kiedy swój szósty zmysł odpalił Eriksen, a jego podanie na bramkę zamienił Poulsen. Wynik nie do końca odzwierciedla to, co działo się na murawie. Ten mecz to cenna lekcja dla reprezentacji Peru, która musi nauczyć się wykorzystywać okazję, by walczyć z najlepszymi.
Dania - Peru (1-0)
Bramki:
Poulsen 59'


     W ostatnim meczu dnia Chorwacja zmierzyła się z Nigerią. Przed MŚ, w głowach Chorwatów zapewne pojawiła się myśl, że to może być ostatnia szansa na sukces z takim pokoleniem piłkarzy jak Modrić, Rakitić czy Mandzukić. Niewiele można powiedzieć o meczu Chorwacja - Nigeria, głównie przez bezbarwną grę Nigeryjczyków. Chorwacja po samobójczym trafienie Etebo i po rzucie karnym, którego na bramkę zamienił kapitan Luka Modrić, pewnie pokonuje Nigerię 2-0 i tym samym zostaje liderem grupy D.
Chorwacja - Nigeria (2-0)
Bramki:
Etebo (sam) 32', Modrić (p) 71'


sobota, 16 czerwca 2018

Zapowiedź trzeciego dnia MŚ 2018

Po wczorajszym meczu Hiszpania - Portugalia apetyty kibiców na pewno zostały rozbudzone. W trzecim dniu mundialu, w samo południe czeka nas pojedynek wicemistrzów Europy - Francją z Australią. Francuzi z aspiracjami do tytułu mistrza są zdecydowanym faworytem. Zobaczymy czy Griezmann po szumie, jaki wywołał wokół swojej osoby odnośnie niedoszłego transferu do Barcelony, jest w stanie dać jakość jaką dawał reprezentacji podczas Euro we Francji. Jeśli jednak popatrzymy na potencjał ofensywny trójkolorowych, równie dobrze o wygranej Francuzów może przesądzić Mbappe czy Dembele. Francja - Australia 12.00 TVP2, TVP Sport Po popisowym hattricku C.Ronaldo, czas na odpowiedź L.Messiego. Jego drużyna - Argentyna zmierzy się z debiutującą na mundialu Islandią. Patrząc na zależność Argentyny od Messiego, gdy Argentyńczyk będzie miał słabszy dzień, wynik spotkania może być różny. Czy wygrana Albicelestes jest pewna? Zobaczymy. Argentyna - Islandia 15.00 TVP1, TVP Sport Trzeci mecz tego dnia to pojedynek Danii z Peru. Piłkarze Peru są w doskonałej dyspozycji, świadczy o tym choćby fakt, że przed mundialem ograli reprezentację Chorwacji jak i również Islandii. Jednak to w Duńczykach upatruje się faworyta tego spotkania, dysponują oni solidną defensywą, a w ich szeregach jest przecież Eriksen, który stanowi 50% siły reprezentacji Danii. Peru - Dania 18.00 TVP2, TVP Sport Ostatni mecz dnia to ciekawie zapowiadające się spotkanie Chorwacja - Nigeria. Reprezentacja Chorwacji jak zwykle przed turniejem rozpatrywana jest w roli czarnego konia MŚ. Z pewnością marzy im się powtórka sukcesu z 1998 roku, kiedy to w swoim debiucie na Mistrzostwach Świata wywalczyli 3. miejsce, zdobywając tym samym brązowy medal MŚ we Francji. Nigeria - Chorwacja 21.00 TVP1, TVP Sport

piątek, 15 czerwca 2018

Podsumowanie meczu Portugalia - Hiszpania

Pardidazo w Soczi!


     Piątkowy wieczór, godzina 20.00 i piłka rozpoczyna swój 90-minutowy taniec. W hitowym starciu grupy B, Portugalia - Hiszpania na brak emocji nie mogliśmy narzekać. 
     Było wszystko: piękne bramki, emocje, dramaturgia, odwrócenie wyników czy to przez Hiszpanów czy Portugalczyków. Wszystko zaczęło się od rzutu karnego dla reprezentacji Portugalii, którego na gola zamienił C.Ronaldo i od 4. minuty Portugalia objęła prowadzenie 1-0. Drużyna trenera Santosa nastawiła się w tym meczu na grę z kontry, zaś Hiszpanie prowadzili grę w ataku pozycyjnym. Gdy w 24. minucie D.Costa wyrównał na 1-1, wydawało się, że Hiszpanie łapią wiatr w żagle. Stwarzali kolejne sytuacje, chociażby przykładem jest piękny strzał w poprzeczkę, jakim popisał się Isco. Portugalia nie dawała za wygraną. W 44. minucie C.Ronaldo wyprowadził kolejny cios, dzięki któremu Portugalia schodziła do szatni z prowadzeniem 2-1. Można śmiało dodać, że przy bramce na 2-1 nie popisał się De Gea, który wpuścił strzał lecący prosto w niego.
     W drugą połowę lepiej weszli Hiszpanie, którzy już w 55. minucie wyrównali na 2-2, ponownie za sprawą Costy, zaś już 3 minuty później genialnym uderzeniem zza pola karnego popisał się Nacho: piłka odbiła się od słupka i wpadła do bramki. Mieliśmy  prawdziwe "golazo". Gdy wydawało się, że Hiszpania ma mecz pod kontrolą, a Portugalia jest na deskach, po raz kolejny dał o sobie znać Ronaldo, który wywalczonego przez siebie wolnego w 87. minucie zamienił na bramkę, umieszczając piłkę w samym okienku. Tym razem portugalski crack nie dał szans hiszpańskiemu bramkarzowi. Mecz zakończył się wynikiem 3-3.
     Śmiało można powiedzieć, że na takie mecze podczas mundialu czekamy. Hit nie zawiódł, a nawet przerósł oczekiwania i rozbudził apetyty na kolejne dni rozgrywanych w Rosji Mistrzostw Świata.



Bramki:
Portugalia - Hiszpania
C.Ronaldo 4',44',87' - D.Costa 24', 55', Nacho 58'


Warto dodać, że w drugim meczu tej grupy Iran pokonał Maroko 1-0 i tym samym został sensacyjnie liderem gr. B MŚ.
Iran - Maroko 1-0
bramki: Buddhadbouz (sam) 90+4'

Co ciekawego w drugim dniu MŚ?

⚽Drugiego dnia MŚ w Rosji czekają nas trzy spotkania. Już o 14.00 drugi mecz gr.A, gdzie Urugwaj zmierzy się z Egiptem. Faworytami zdają się być Urugwajczycy, jednak nie zapominajmy, że Egipt ma w swoich szeregach najlepszego piłkarza Premier League - Mohameda Salaha, który na co dzień gra w Liverpoolu. Uważam, że szalę na korzyść zwycięstwa przeważy jednak Urugwaj, gdyż sam Salah może nie wystarczyć w zdobyciu 3pkt. Czy się mylę? Zobaczymy Urugwaj-Egipt 14.00 📺 TVP1. ⚽W drugim spotkaniu Maroko zagra z Iranem. Ten mecz zapoczątkuje rywalizację grupy B. Trudno tutaj wskazać wyraźnego faworyta, przez co wbrew pozorom mecz może być ciekawy.
Maroko-Iran 17.00 📺 TVP2.


⚽Na wieczorne spotkanie w grupie B chyba nikogo nie trzeba zapraszać. Hiszpania-Portugalia to absolutny hit dnia jak i całej fazy grupowej MŚ. Faworyta tego spotkania bardziej upatruję w Hiszpanach, jednak po trzęsieniu ziemi w obozie Hiszpanów, bo tak trzeba nazwać zwolnienie trenera na dwa dni przed meczem z Portugalią, ten mecz nabiera dodatkowego smaczku i stawia w lepszej sytuacji psychologicznej Portugalczyków. Czy C.Ronaldo i spółka zdołają wykorzystać te kłopoty Hiszpanów?  Warto dodać, że w ostatnim meczu tych drużyn na mundialu w RPA to Hiszpanie byli lepsi wygrywając w ⅛ MŚ 1-0, zaś 11 lipca 2010 właśnie na mundialu w RPA sięgnęli po mistrzostwo świata. Uważam, że przeszłość w tym spotkaniu nie będzie miała kompletnie znaczenia, a w obliczu wydarzeń z ostatnich dni ten mecz zapowiadany jako hit całej fazy grupowej tym hitem będzie. Odpowiedź na pytanie, czy będzie to hiszpańska “fiesta”, czy portugalska “festa” poznamy już wieczorem.
Hiszpania-Portugalia 20.00 📺 TVP1, TVPsport

czwartek, 14 czerwca 2018

Rosja rozbija Arabię Saudyjską 5-0

Takiego otwarcia mundialu chyba nikt się nie spodziewał. Rywalizację z wysokiego “c” rozpoczęli gospodarze w meczu otwarcia 21. Mistrzostw Świata. Rosja rozbiła Arabię Saudyjska, aż 5-0. Pierwsza bramkę na mundialu w Rosji zdobył w 12. minucie Yuri Gazinsky. Rosja nie dała szans przeciwnikowi i to właśnie reprezentacja gospodarzy dyktowała warunki gry. Ozdobą spotkania z pewnością była bramka Denisa Czeryszewa, który zewnętrzną częścią stopy umieścił piłkę w samym okienku bramki. Zwycięstwo 5-0 Sbornej to drugi najwyższy wynik w meczu otwarcia mundialu w historii ! Lepszy rezultat osiągnęli jedynie Włosi w meczu ze Stanami Zjednoczonymi na mundialu 1934, w którym wygrali 7-1.


Bramki: 12' Gazinskiy Y. 43' Cheryshev D. 71' Dzyuba A. 90+1' Cheryshev D. 90+4' Golovin A. Jutro dokończenie zmagań 1. kolejki grupy A, gdzie czeka nas mecz Urugwaj - Egipt, a także początek rywalizacji w grupie B.

Mistrzostwa Świata w Rosji

Już dzisiaj ruszają MŚ 2018 ⚽



W meczu otwarcia zmierzy się reprezentacja Rosji z Arabią Saudyjską. Faworyt wydaje się być tylko jeden, ale jak wiadomo piłka nożna jest nieprzewidywalna, a słabych drużyn na Mistrzostwach Świata nie ma w żadnej grupie. Za gospodarzami mundialu przemawia jednak fakt, ze nigdy nie przegrali pierwszego meczu na mundialu. Jak będzie tym razem? Zobaczymy. Start o godzinie 17.00

środa, 13 czerwca 2018

Już jutro wielkie otwarcie MŚ2018!

Piłkarska gorączka podbija cały świat !

un día, czyli jeden dzień

    Z pewnością bardzo dużej części kibiców cyfra 1 będzie kojarzyć się od dzisiaj z reprezentacją Hiszpanii, której trener został zwolniony na jeden dzień przed rozpoczęciem mundialu. Uważam, że to bardzo odważna decyzja, lecz czy rozsądna? Będziemy śledzić zmagania La Roja podczas MŚ 2018 i zapewne poznamy odpowiedź na pytanie czy wyrzucenie Julen'a Loperegui'ego odbiło się na grze reprezentacji. Nie zapominajmy, że Hiszpanie uznawani są za jednych z faworytów MŚ 2018, jednak czy nowy selekcjoner będzie w stanie doprowadzić drużynę do finału?

     Jak dotąd pierwszy i jedyny triumf na mundialu Hiszpanie odnieśli w 2010 roku w RPA. Reprezentacja Hiszpanii pojechała na te MŚ jako jeden z faworytów i aktualny mistrz Europy z 2008 roku. Nie można jednak powiedzieć, że przeszli przez wszystkie etapy jak burza. Już na początku skomplikowaliśmy sobie sytuacje w grupie, przegrywając 0:1 ze Szwajcarią. Dalej poszło już lepiej, gdyż w kolejnym meczu ograli Honduras 2:0, po dwóch trafieniach Davida Villi, zaś w meczu o wyjście z grupy zmierzyli się z Chile wygrywając 2:1. To pozwoliło awansować Hiszpanom z pierwszego miejsca gr. H do 1/8 MŚ, gdzie trafili na Portugalię. Spotkanie było wyrównanym i bardzo ciekawym pojedynkiem. David Villa w 63. minucie dał Hiszpanom prowadzenie i jak się później okazało, strzelił bramkę na wagę 1/4 MŚ. W kolejnym etapie rywalem reprezentacji Hiszpanii był teoretycznie łatwiejszy rywal, czyli Paragwaj. Zwycięstwo w meczu nie było jednak prostym zadaniem, wręcz przeciwnie. Hiszpanie znaleźli się pod ścianą, gdy sędzia w 52. minucie podyktował rzut karny dla Paragwaju, ostatecznie pojedynek z Cadrozzo wygrał kapitan reprezentacji Hiszpanii Iker Casillas. Dosłownie minutę później La Roja znalazła się w odwrotnej sytuacji. Podyktowanego rzutu karnego dla Hiszpanów nie wykorzystał Xabi Alonso, co sprawiło, że na boisku zrobiło się nerwowo. W 83. minucie niezawodny Villa strzelił bramkę na 1:0 i tym samym przyczynił się do historycznego awansu, 1/2 MŚ. Tam Hiszpanie pokonali Niemców 1:0, a na listę strzelców tego meczu wpisał się Puyola.  I tak oto reprezentacja Hiszpanii znalazła się w finale.

     Przed szansą zdobycia pucharu świata po raz pierwszy w historii stanęły reprezentacje: Hiszpanii i Holandii. Finał nie należał do widowiskowych, gdyż w podstawowym czasie gry zamiast oglądać bramki, oglądaliśmy dużą ilość fauli. W doliczonym czasie gry zabłysnął Iniesta, który w 116. minucie strzelił swoją najważniejszą bramkę w życiu i tym samym dał Hiszpanom pierwszy w historii i jedyny, jak do tej pory, tytuł mistrzów świata. O reprezentacji zwykło się dawniej mawiać : "Grają jak nigdy, przegrywają jak zawsze". Jednak udowodnili, że nie zawsze musi tak być. Na MŚ w RPA, Hiszpanie nie grali widowiskowej piłki, ale byli skuteczni - to wystarczyło by wywalczyć upragniony tytuł mistrzów świata



Warte uwagi:

  • Bramki dla reprezentacji Hiszpanii na mundialu w RPA strzelali jedynie piłkarze Barcelony: Villa (5), Iniesta (2) oraz Puyol (1)
  • W fazie pucharowej każdy mecz Hiszpanie wygrywali stosunkiem 1:0. 


M.Cz.

wtorek, 12 czerwca 2018

Magiczna dwójka

Coraz bliżej wielkiego otwarcia! 

 Konkurs rzutów karnych 

     "2" w odniesieniu do MŚ, kojarzy mi się z meczami finałowymi z 1994 i 2006 roku, bowiem tylko w tych dwóch finałach doszło do konkursu rzutów karnych.
   
     Co ciekawe, w tych dwóch finałach brali udział Włosi:
1994 rok - Brazylia - Włochy 0-0 (P 3-2)
 2006 rok - Włochy -Francja 1-1 (P  5-3)

W finale w 2006 roku Zidane sprowokowany przez Materazziego zaatakował go "z byka", za co został wyrzucony z boiska. Ta sytuacja miała wpływ na to, że to właśnie Włosi po konkursie rzutów karnych zdobyli swoje 4 w historii mistrzostwo świata. Na pewno będzie nam ich brakować na mundialu w Rosji.



     Jak wiadomo, my - kibice lubimy wielkie widowiska, które nie muszą trwać jedynie 90 minut. Dogrywka to z pewnością dodatkowy zastrzyk wrażeń, zaś gdy dochodzi do konkursu rzutów karnych to emocje naprawdę biorą górę i nie jesteśmy w stanie wysiedzieć na jednym miejscu. identyfikujemy się wtedy w 100% z zawodnikami.

poniedziałek, 11 czerwca 2018

Tylko 3 dni do MŚ 2018!

Wielkie odliczanie trwa.. 3 dni 👀


“Brązowy debiut!”


     Cyfra "3" kojarzy mi się z mundialem rozgrywanym we Francji w 1998 roku, w którym po raz pierwszy zagrały 32 zespoły, nie jak w poprzednich latach 24. Na MŚ1998 debiut zaliczyła reprezentacja Chorwacji, która okazała się rewelacją turnieju.
     Trafili oni do grupy H, w której zagrali z Jamajką, Argentyną i Japonią. Chorwaci dość pewnie wyszli z grupy, ulegając jedynie Argentynie 1-0. Sześć punktów dało Chorwacji drugie miejsce, co już było dobrym osiągnięciem debiutantów, a przecież to był dopiero początek ich zmagań.  W fazie grupowej na wyróżnienie z pewnością zasłużył chorwacki napastnik - Davor Šuker, który  zdobył 2 bramki w 3 spotkaniach. W ⅛ MŚ reprezentacja Chorwacji zmierzyła się z Rumunią i wygrała 1-0, po tym, jak w 45' karnego na bramkę zamienił wcześniej wspominany Šuker. Chorwacja znalazła się więc w ¼ mundialu, a tam przyszło im grać z Niemcami. Faworyt zdawał się być tylko jeden, jednak Chorwaci zadziwili cały piłkarski świat, ogrywając doświadczonych Niemców aż 3:0. W ten sposób reprezentacja Chorwacji sensacyjnie awansowała do ½ MŚ, gdzie zmierzyli się z gospodarzem turnieju, Francją. Czarny koń  mistrzostw mimo prowadzenia 1:0 po bramce niezawodnego Šukera, uległ po wyrównanym spotkaniu gospodarzom i późniejszym mistrzom świata Francuzom 2:1.
     W meczu o 3. miejsce i brązowy medal zmierzyły się więc ekipy Chorwacji i Holandii.  Reprezentacja Holandii była  zdecydowanie faworytem tego spotkania. Jednak i w tym meczu mieliśmy niespodziankę, gdyż Chorwaci potwierdzili, że są rewelacją turnieju i pokonali pomarańczowych 2:1. Bohaterem, który strzelił bramkę na 2:1 dla Chorwacji byl oczywiście niezawodny Davor Šuker, który  zdobył swoją 6 bramkę na mistrzostwach świata i tym samym został królem strzelców tego turnieju. Zaś “Vaterni” w swoim debiucie na mundialu sięgneli po brąz mistrzostw świata.



  • Reprezentacja Chorwacji do dziś jest uznawana za jednego z najlepszych debiutantów na mundialu. 

niedziela, 10 czerwca 2018

Pozostały 4 dni 🂴

4 dni do wielkiego otwarcia..
…cały świat czeka na futbolowe szaleństwo.
Jednak czy nie będzie nam brakować pewnych drużyn? Wielcy nieobecni "4" w odniesieniu do MŚ kojarzy mi się z największymi nieobecnymi na mundialu w Rosji. O kim więc mowa?

➝ Holandia - Chyba nikt się nie spodziewał, że w 2018 roku na mundialu w Rosji zabraknie właśnie ekipy "pomarańczowych", ponieważ dwa ostatnie mundiale należały przecież do udanych, w 2010 roku zdobyli srebrny medal, natomiast w 2014 roku - brązowy. Holandia jednak przechodzi w ostatnich latach spory kryzys czego dowodem była ich nieobecność na Euro 2016 we Francji. W eliminacjach co prawda zdobyli tyle samo punktów co Szwedzi, jednak to ekipa trzech koron wyprzedziła Holendrów osiągając lepszy bilans bramek. Reprezentacja Holandii zajęła ostatecznie 3 miejsce i tym samym nie zobaczymy ich na mundialu w Rosji.

➝ Włochy - To w mojej opinii największy nieobecny mundialu w Rosji. Włosi nie zagrają na mundialu po raz pierwszy od 1958 roku. Największym rywalem Włochów w eliminacjach do mundialu była reprezentacja Hiszpanii. Włosi założyli sobie więc, ze planem minimum będzie 2 miejsce i ewentualna gra w barażach. Tak też się stało. Ekipa z półwyspu iberyjskiego uplasowała się za plecami Hiszpanów, którzy wygrali grupę. Drugie miejsce dawało im możliwość gry w barażach o MŚ w Rosji. Ich przeciwnikiem była reprezentacja Szwecji. Wydawało się, że faworytem będzie drużyna Italii, jednak boisko zweryfikowało wszystko. Szwedzi wygrali na własnym stadionie 1:0 i przystępowali do rewanżu z ogromnymi nadziejami na awans. W rewanżu Włosi bili głową w mur, ostatecznie mecz zakończył się remisem 0-0. Dało to awans reprezentacji Szwecji, a dodatkowo sprawiło, że mistrzów świata z 2006 roku nie zobaczymy na mundialu po raz pierwszy od 60 lat!

➝ Chile - Kolejna mocna ekipa, której zabraknie na rosyjskich boiskach. Można jednak powiedzieć, że sami pozbawili się udziału na MŚ 2018. . W meczu eliminacyjnym zremisowali oni 0:0 z reprezentacja Boliwii. Jednak po meczu okazało się, że w reprezentacji Boliwii grał nieuprawniony zawodnik. FIFA przyznała więc walkower Chile, tym samym dopisując im 3 punkty za ten mecz. Przeciwko Boliwii grało również Peru, które przegrało ten mecz 0:2. Jednak w tym meczu również wystąpił nieuprawniony do gry Nelson Cabrera. Po proteście wniesionym przez Chile, Peru również otrzymało 3 punkty za ten mecz. Sytuacja w grupie na koniec eliminacji wyglądała więc następująco.
🔼5.Peru 26pkt
🔽6.Chile 26pkt
Peru wyprzedziło Chile bilansem bramek i to właśnie reprezentację Peru będziemy oglądać na mundialu w Rosji. Tak więc, gdyby Chile nie wystąpiło o walkower w meczu z Boliwią, zapewne graliby na mundialu, a tak zabraknie ich na rosyjskich boiskach.

USA - Ekipa USA miała teoretycznie najłatwiejsze zadanie ze wszystkich wyżej wymienionych ekip. Musiała ona wykonać jedno zadanie: nie przegrać z najsłabszym w grupie Trinidad i Tobago. Nie sprostali jednak temu i przegrali, zaś Panama wygrała z Kostaryką, a Honduras ograł Meksyk. To jedyny scenariusz, który eliminował USA. Niestety scenariusz się sprawdzić, tak więc reprezentacji USA także zabraknie na mundialu w Rosji, niejako na własne życzenie.

Kogo będzie Wam z tej czwórki najbardziej brakować na mundialu w Rosji? 🔍 Mi osobiście Włochów.


sobota, 9 czerwca 2018

Jeszcze 5 dni...


Gotowi na skojarzenie z "5" ? ⚽⚽⚽⚽⚽ 5 dni do otwarcia mundialu = 5 tytułów mistrza świata Najbardziej utytułowani Mowa tu oczywiście o reprezentacji Brazylii, która na mundialu w 2002 roku wywalczyła tytuł mistrza świata po raz piąty w historii. Mistrzostwa Świata rozgrywane w Korei Południowej i Japonii z pewnością można uznać za kontrowersyjne. Bacznie obserwując zmagania drużyn można było śmiało stwierdzić, że "ściany pomagają gospodarzom". Reprezentacja Korei to największa sensacja tego mundialu, gdyż dotarła ona do półfinałów MŚ 2002, eliminując po drodze takie ekipy jak: Włochy czy Hiszpanię. Do dnia dzisiejszego krążą pogłoski, że choćby mecz z Italią mógł być ustawiony. Pamiętajmy jednak o zasadzie "Fair play", która powinna przewodzić w futbolowym świecie, a niestety nie zawsze jest to widoczne. Koreańczycy zostali w końcu zatrzymani przez Niemców, którzy ograli ich 1:0.
Brazylia zaś na tym mundialu była nie do zatrzymania. W składzie reprezentacji mieli przecież najlepszego piłkarza świata - Ronaldo, który był niebywale skuteczny, a w drodze do finału zdobył sześć bardzo cennych bramek. Ostatecznie w finale Brazylijczycy zmierzyli się z Niemcami, którzy mieli mocną defensywę, a w bramce świetnego Olivera Kahna. Walka o tytuł mistrza świata zapowiadał się więc bardzo interesująco. Do przerwy jednak widniał bezbramkowy remis. W drugiej połowie dał o sobie znać Ronaldo, który w 66. minucie wykorzystując błąd Olivera Khana, wyprowadził Brazylię na prowadzenie. To jednak nie był koniec celnych strzałów znakomitego piłkarza, gdyż w 79. minucie Ronaldo dorzucił drugie trafienie i ustalił wynik meczu na 2:0. W ten sposób Brazylia po raz piąty w historii została mistrzem świata, a brazylijski napastnik sięgnął po koronę króla strzelców z 8. bramkami na koncie.



5 tytuł mistrzów świata, czyni ich najbardziej utytułowanym zespołem w historii mistrzostw świata 🏆 1958 🏆 1962 🏆 1970 🏆 1994 🏆 2002

M.Cz.


piątek, 8 czerwca 2018

Wielkie otwarcie mundialu tuż tuż!

Czekamy na emocje związane z Mistrzostwami Świata.

Odliczanie trwa..

…i nieubłagalnie zbliżamy się do daty 14.06.2018 ⚽


Zastrzeżona 6'stka


     Aż do rozpoczęcia MŚ 2018 podaję skojarzenia z liczbą, która oznacza dni, jakie pozostały do otwarcia mundialu w Rosji. W tym przypadku "6" kojarzy mi się z legendarnym stoperem reprezentacji Włoch - Franco Baresim, który występował właśnie z tym numerem.
     Według mnie, najważniejszy  mundial, który nasuwa się w kontekście Baresiego, to mundial z 1994 roku, który rozgrywany był w USA. Baresi był wówczas kapitanem reprezentacji Włoch, z którą dotarł aż do finału MŚ. Co prawda w poprzednich meczach fazy pucharowej włoski stoper pełnił rolę rezerwowego, gdyż nie był na 100% przygotowany do gry, jednak w finale wystąpił od pierwszej minuty i to właśnie w roli kapitana.
     Rywalem Włochów w tymże finale była Brazylia, która mogła poszczycić się w swoich szeregach takimi gwiazdami jak Romario, Taffarel czy Dunga. Mecz należał do wyrównanych i jakże zaciętych pojedynków. W regulaminowym czasie gry żadna z drużyn nie strzeliła bramki, co może tylko świadczyć o kondycji jednego jak i drugiego zespołu. Dogrywka również nie przyniosła rozstrzygnięcia, tak więc potrzebny był konkurs rzutów karnych, by wyłonić mistrza świata.




     Jako pierwszy do jedenastki przystąpił Franco Baresi, jednak uderzył on piłkę obok bramki i tym samym nie wykorzystał szansy dla swojej reprezentacji. Następnie pomylił się Brazylijczyk Marcio Santos, więc wynik pozostawał bez zmian - 0:0. W kolejnych próbach z jedenastu metrów pomylił się napastnik Daniele Massaro, a decydującego karnego nie wykorzystał Roberto Baggio. W trakcie tak zaciętego boju, zwycięsko wyszła reprezentacja Brazylii, ciesząc się tytułem MISTRZA ŚWIATA. Brazylia - Włochy 0:0 (P 3:2)
    W głowie Baresiego zapewne na długo zapadł ten nieszczęsny nietrafiony rzut karny. Był to ważny mundial, po którym Franco Baresi zakończył swoją reprezentacyjną karierę. Z pewnością nie o takim zakończeniu przygody marzy każdy zawodnik. To pokazuje jak czasami musimy przełknąć gorycz porażki.
     Warto również zauważyć, że po zakończeniu kariery klubowej w Milanie w 1997 roku, klub zastrzegł nr 6, więc nikt nie może grać z tym numerem. AC Milan chciał w ten sposób oddać hołd jednemu z najwybitniejszych włoskich piłkarzy.
M.Cz.

czwartek, 7 czerwca 2018

Mistrzostwa Świata 2018: Pozostało 7 dni!


Już wkrótce Mistrzostwa Świata! 
Czas rozpocząć wielkie odliczanie.

Gotowi? 

Pozostał tydzień!


Z czym więc może się nam kojarzyć liczba 7 w kontekście mistrzostw świata?

     W mojej głowie pojawiło się skojarzenie dotyczące naszego kraju, a mianowicie roku 1974 i MŚ w RFN. Grzegorz Lato strzelił wówczas 7 bramek i tym samym został wyróżniony tytułem króla strzelców. Mundial na terenie obecnych Niemiec można  uznać jako jeden z najlepszych występów w historii w wykonaniu reprezentacji Polski, bowiem uplasowaliśmy się na III miejscu, co było spektakularnym osiągnięciem.  
     Drużyna prowadzona przez Kazimierza Górskiego grała widowiskową, ładną dla oka piłkę. Co prawda awans na ten mundial "Orły Górskiego" wywalczyły sobie między innymi dzięki pamiętnemu remisowi z Anglią (1:1), który potocznie nazywany jest "cudem na Wembley". Oczywiście to nie jest do końca tak, że byliśmy niespodzianką zarówno eliminacji jak i samych MŚ. Trzeba pamiętać, że dwa lata wcześniej reprezentacja Polski zdobyła złoty medal olimpijski w Monachium, gdzie podopieczni Górskiego  udowodnili, ze mają potencjał do tego, aby za 2 lata zaistnieć na mundialu   w RFN. Polska trafila do grupy z Włochami, Argentyną i Haiti, co śmiało można było nazwać "grupą śmierci".
     Najważniejsze było, aby dobrze wejść w mundial. Pierwsze starcie czekało nas z Argentyną, którą ostatecznie pokonaliśmy 3:2. Był to sygnał dla pozostałych ekip, aby nigdy nie lekceważyć pozornie słabszego przeciwnika, gdyż reprezentacja Polski jest w stanie mierzyć się z najlepszymi drużynami.Dwie bramki zdobył wówczas G.Lato, natomiast jedno trafienie zaliczył A.Szarmach. W drugim spotkaniu Polacy rozgromili aż 7:0 reprezentację Haiti.. Był to spektakularny mecz: trzy trafienia Szarmacha, dwie bramki Laty, gol Deyny jak i gol Gorgonia. Ostatnie spotkanie fazy grupowej rozegraliśmy z Włochami, których pokonaliśmy w pięknym stylu 2:1. I ponownie na listę strzelców wpisali się Szarmach oraz Deyna. Z kompletem punktów awansowaliśmy do kolejnej rundy, siejąc przy tym postrach wśród innych ekip. 11 bramek w trzech spotkaniach w tak trudnej grupie - to musiało przecież robić wrażenie. 




     W drugiej rundzie pokonaliśmy Szwedów 1:0 po bramce Laty, następnie ograliśmy Jugosławię  2:1 po bramkach Laty i Deyny. W tamtej formule rozgrywania mundialu dało to awans podopiecznym K.Górskiego do 1/2 MŚ, co za tym idzie: znaleźliśmy się w strefie medalowej mundialu rozgrywanego na boiskach gospodarzy.Właśnie w walce o finał przyszło nam się mierzyć z reprezentacją RFN'u. Kontrowersje wzbudził stan murawy, która była nasiąknięta wodą i w znacznym stopniu utrudniało to rozgrywanie piłki. Decyzja jednak była jasna: "Mecz nie zostanie przerwany". Polacy mięli swoje sytuacje bramkowe, jednak w świetnej dyspozycji znajdował się bramkarz gospodarzy, który jak gdyby zaczarował bramkę. Warty podkreślenia jest fakt, że mecz był pojedynkiem równego z równym. Gospodarze nie wykorzystali karnego w drugiej połowie spotkania, wówczas lepszy od Hanessa okazał się Tomaszewski, który wykazał się wysokim kunsztem bramkarskim i obronił 11-stkę. Niestety w 76. minucie legendarny Muller zdobył bramkę i tym samym wprowadził RFN do finału.
Pozostało nam grać o 3 miejsce i medal MŚ, o który mięliśmy walczyć z reprezentacja Brazylii, uznawaną wówczas za faworyta tego spotkania. Jednak to reprezentacja Polski wygrała 1:0 po bramce Laty, który tym samym przypieczętował tytuł króla strzelców. Polska historycznie zdobyła brązowy medal i została 3. drużyną świata.




1974 rok już na zawsze pozostanie tym, w którym
 "Orły Górskiego" zdobyły pierwszy w historii dla Polski medal MŚ.


M.Cz.