środa, 13 czerwca 2018

Już jutro wielkie otwarcie MŚ2018!

Piłkarska gorączka podbija cały świat !

un día, czyli jeden dzień

    Z pewnością bardzo dużej części kibiców cyfra 1 będzie kojarzyć się od dzisiaj z reprezentacją Hiszpanii, której trener został zwolniony na jeden dzień przed rozpoczęciem mundialu. Uważam, że to bardzo odważna decyzja, lecz czy rozsądna? Będziemy śledzić zmagania La Roja podczas MŚ 2018 i zapewne poznamy odpowiedź na pytanie czy wyrzucenie Julen'a Loperegui'ego odbiło się na grze reprezentacji. Nie zapominajmy, że Hiszpanie uznawani są za jednych z faworytów MŚ 2018, jednak czy nowy selekcjoner będzie w stanie doprowadzić drużynę do finału?

     Jak dotąd pierwszy i jedyny triumf na mundialu Hiszpanie odnieśli w 2010 roku w RPA. Reprezentacja Hiszpanii pojechała na te MŚ jako jeden z faworytów i aktualny mistrz Europy z 2008 roku. Nie można jednak powiedzieć, że przeszli przez wszystkie etapy jak burza. Już na początku skomplikowaliśmy sobie sytuacje w grupie, przegrywając 0:1 ze Szwajcarią. Dalej poszło już lepiej, gdyż w kolejnym meczu ograli Honduras 2:0, po dwóch trafieniach Davida Villi, zaś w meczu o wyjście z grupy zmierzyli się z Chile wygrywając 2:1. To pozwoliło awansować Hiszpanom z pierwszego miejsca gr. H do 1/8 MŚ, gdzie trafili na Portugalię. Spotkanie było wyrównanym i bardzo ciekawym pojedynkiem. David Villa w 63. minucie dał Hiszpanom prowadzenie i jak się później okazało, strzelił bramkę na wagę 1/4 MŚ. W kolejnym etapie rywalem reprezentacji Hiszpanii był teoretycznie łatwiejszy rywal, czyli Paragwaj. Zwycięstwo w meczu nie było jednak prostym zadaniem, wręcz przeciwnie. Hiszpanie znaleźli się pod ścianą, gdy sędzia w 52. minucie podyktował rzut karny dla Paragwaju, ostatecznie pojedynek z Cadrozzo wygrał kapitan reprezentacji Hiszpanii Iker Casillas. Dosłownie minutę później La Roja znalazła się w odwrotnej sytuacji. Podyktowanego rzutu karnego dla Hiszpanów nie wykorzystał Xabi Alonso, co sprawiło, że na boisku zrobiło się nerwowo. W 83. minucie niezawodny Villa strzelił bramkę na 1:0 i tym samym przyczynił się do historycznego awansu, 1/2 MŚ. Tam Hiszpanie pokonali Niemców 1:0, a na listę strzelców tego meczu wpisał się Puyola.  I tak oto reprezentacja Hiszpanii znalazła się w finale.

     Przed szansą zdobycia pucharu świata po raz pierwszy w historii stanęły reprezentacje: Hiszpanii i Holandii. Finał nie należał do widowiskowych, gdyż w podstawowym czasie gry zamiast oglądać bramki, oglądaliśmy dużą ilość fauli. W doliczonym czasie gry zabłysnął Iniesta, który w 116. minucie strzelił swoją najważniejszą bramkę w życiu i tym samym dał Hiszpanom pierwszy w historii i jedyny, jak do tej pory, tytuł mistrzów świata. O reprezentacji zwykło się dawniej mawiać : "Grają jak nigdy, przegrywają jak zawsze". Jednak udowodnili, że nie zawsze musi tak być. Na MŚ w RPA, Hiszpanie nie grali widowiskowej piłki, ale byli skuteczni - to wystarczyło by wywalczyć upragniony tytuł mistrzów świata



Warte uwagi:

  • Bramki dla reprezentacji Hiszpanii na mundialu w RPA strzelali jedynie piłkarze Barcelony: Villa (5), Iniesta (2) oraz Puyol (1)
  • W fazie pucharowej każdy mecz Hiszpanie wygrywali stosunkiem 1:0. 


M.Cz.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz